Kartka z kalendarza

Dzisiaj jest: Sobota
7 Grudnia 2019
Imieniny obchodzą
Agaton, Ambroży, Marcin, Ninomysł
Do końca roku zostało 25 dni.
Zodiak: Strzelec
Projekty GSPP
Gdańskie Okienka Przedszkolne 

Słoneczne Okienka Przedszkolne 
Współpraca















 

Rowerowy Gdańsk

Wyspa nie do zabawy

Email Drukuj PDF
Wyspa zmaga się z różnego rodzaju problemami. Dosięgają one nie tylko dorosłych, ale także dzieci. Jednym z nich są niezagospodarowane podwórza i brak prawdziwych placów zabaw. Niestety brakuje miejsc, w których dzieci mogłyby bawić pod okiem dorosłych. Na palcach policzyć można place zabaw, gdzie znajduje się coś więcej niż piaskownica. Dlaczego tak się dzieje?
 
- Przystosowanie placu jest dość kosztowne. Oprócz finansów pozostają także kwestie proceduralne. Część podwórek należy do wspólnot, część do miasta. Istnieje także problem ustalenia, kto miałby zapłacić za zbudowanie nowych miejsc zabaw. Potrzebny byłby wkład finansowy mieszkańców i ich jednomyślność lub też pozyskanie funduszy od prywatnych darczyńców - informuje administracja.
 
Tymczasem w wielu miejscach place zabaw zdążyły zastąpić parkingi. Taki stało się na przykład w okolicy Drukarni Oruńskiej, gdzie pozostał już tylko jeden samotny kosz do koszykówki. Liczne stoły do ping - ponga otaczają samochody i śmieci. Miejsc zaopatrzonych w drabinki, huśtawki, piaskownice, otoczonych zielenią jest niewiele. Zbyt często zapominamy jak ważne dla rozwoju naszych pociech są tego typu miejsca:

- Dzieci aktywnie uczestniczące w zajęciach fizycznych przy użyciu sprzętów w tym także drabinek, lepiej rozwijają się ruchowo, ćwiczą ocenianie odległości, chwyt rąk i równowagę całego ciała,  co między innymi powoduje poszerzenie strefy najbliższego rozwoju dziecka, a tym samym wpływa dodatnio na jego rozwój psychiczny - tłumaczy psycholog
 
Pozostaje jedynie pisać wnioski do wspólnot i miasta. Póki co, starsze dzieci mogą spędzać czas na zajęciach pozalekcyjnych oraz tych  organizowanych przez instytucje kulturalno-edukacyjne, jak na przykład Dom Sztuki. Młodszym pozostają piaskownice. Gdzie jednak będą bawić się w zimie?
Komentarze (2)
Wyspa nie do zabawy
2 sobota, 05 grudnia 2009 12:08
Violka
Szkoda dzieci,sa naprawde pozbawione rozrywki.Tylko kto niszczy place zabaw?Wieczorami i w nocy przesiaduja tam mlodzi menele.Pija i rozrabiaja niszczac drabinki,slizgawki itp.Gdyby tak mieszkancy mieli na tyle odwagi,zeby zadzwonic na policje,widzac takie rozroby,to z pewnoscia dzieci mialyby sie gdzie bawic.Tylko lepiej patrzec jeden na drugiego i wymagac,zeby policja byla wszedzie samoistnie.
place zabaw
1 sobota, 05 grudnia 2009 00:18
obserwatorka
Problem placów zabaw jest bardziej złożony. Starsze dzieci bardzo często psują huśtawki, drabinki, zjeżdżalnie a potem te młodsze nie mają się gdzie bawić. Co do piaskownic to są to głównie toalety dla psów, a nie przyjazne miejsca zabaw dla dzieci. Według mnie powinno się pomyśleć o młodej młodzieży w wieku 13-16 lat. Takie osoby często szwędają się po dzielnicy nie mając co ze sobą zrobic. A nuda to zły doradca i wtedy często w ramach rozrywki rozrabiają.

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Imię:
Twój email:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

 

Uwaga! Ta strona używa cookies i podobnych technologii.
 
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie klikając tutaj.    
   
(brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)

 

 

Naszą witrynę przegląda teraz 85 gości