Kartka z kalendarza

Dzisiaj jest: Wtorek
23 Stycznia 2018
Imieniny obchodzą
Emerencja, Ildefons, Jan, Klemens,
Maria, Rajmund, Rajmunda, Wrócisława

Do końca roku zostało 343 dni.
Zodiak: Wodnik
Współpraca z nami

Projekty GSPP
Gdańskie Okienka Przedszkolne 

Słoneczne Okienka Przedszkolne 
Współpraca















 

Rowerowy Gdańsk

„Rymem jestem” - z Elżbietą Wlizła rozmawia Halina Bogdanowicz.

Email Drukuj PDF
W przeszłości była Pani związana z Przeróbką i Stogami. Czy może Pani o tym opowiedzieć?

Wychowałam się na Przeróbce, nad Martwą Wisłą. Tam, w małym domku, w ciasnym mieszkaniu, cała nasza czwórka rodzeństwa spędziła dzieciństwo: nauka i zabawy przeplatane ćwiczeniami na instrumentach. Wszyscy chodziliśmy do szkół muzycznych i trzeba było trzymać się dziennego planu ćwiczeń. W 1964 r. przeprowadziliśmy się na Stogi. Mieszkałam tu 14 lat. Pracowałam w Stoczni „Wisła”, syn chodził do przedszkola, a potem do podstawówki na Stogach.

Może opowie Pani coś o sobie – o swoim wykształceniu i o tym, czym obecnie Pani się zajmuje?

Marzeniem rodziców i moim, jak się później okazało, było wykształcenie muzyczne. Niestety los, zrządził tak, że zdobyłam wyższe wykształcenie techniczne na Politechnice Gdańskiej oraz uprawnienia pedagogiczne w Studium Pedagogicznym we Wrzeszczu. Ze stoczni „Wisła” trafiłam do pracy w szkole nr 42 na Suchaninie, gdzie uczyłam matematyki.

Kto lub co wpłynęło na wydanie tomiku poezji?

Po śmierci męża wróciłam do kraju. Miałam już trochę nagromadzonych w szufladzie wierszy, które czytali moi znajomi. Syn założył mi stronę z wierszami http://www.minawia.pl/, dzięki której zbierałam również opinie na temat mojego pisania. Zapragnęłam wydać wiersze w jednym tomiku. Zwierzyłam się koleżance i przyjaciółce Ani Szymańskiej. Dzięki niej trafiłam do drukarni Marpress. W skompletowaniu materiałów i przygotowaniu do druku pomogła mi moja druga przyjaciółka, Maria Korybalska. W efekcie w czerwcu 2009 roku ukazał się tomik zatytułowany „Rymem jestem”.


Czy należy Pani do jakiegoś stowarzyszenia? Standardowe pytanie: jak to się zaczęło? Czy może Pani opowiedzieć coś o swoich wierszach?

Obecnie nie należę, ale należałam na emigracji w Chicago. Udzielałam się w Klubie „Polonia” przy kościele pw. Świętej Konstancji. Tam właśnie powstał pomysł pisania wierszy i piosenek.

Zaczęło się od płyty „Wiara, Nadzieja i Miłość”, którą postanowiłam wydać po moich zmaganiach z rakiem. Zrobiłam to ponieważ chciałam pozostawić coś mojej rodzinie. Cóż mogę powiedzieć o moich wierszach… Wiem, że jest w nich miłość, nadzieja i optymizm. Samej trudno ocenić swoje pisanie. Najchętniej odesłałabym Państwa do laudacji napisanej przez gdańską poetkę Teresę Zajewską. Tekst ten znajduje się na mojej stronie.


Czy będzie następny tomik?


Materiały do następnego tomiku już mam, ale kiedy zgromadzę fundusze?....W każdym razie nie zamierzam zakończyć na tym jednym.

Dziękuje serdecznie, że zgodziła się Pani udzielić wywiadu naszemu portalowi. Życzymy Pani przede wszystkim dużo zdrowia, spełnienia marzeń, no i wydania następnych tomików poezji.

Rozmawiała Halina Bogdanowicz

*Elżbieta Wlizła – poetka, autorka wydanego w tym roku tomiku „Rymem jestem”, związana z Domem Pomocy Społecznej „Ostoja”.

Dodaj swój komentarz

BoldItalicUnderlineStrikethroughSubscriptSuperscriptEmailImageHyperlinkOrdered listUnordered listQuoteCodeHyperlink to the Article by its id
Imię:
Twój email:
Temat:
Komentarz:
  Tekst do weryfikacji. tylko małe litery bez spacji.
Weryfikacja tekstu:

 

Uwaga! Ta strona używa cookies i podobnych technologii.
 
Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie klikając tutaj.    
   
(brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)

 

 

Naszą witrynę przegląda teraz 133 gości